Książki
Autorzy
Serie
Wydawnictwa
Literatura obyczajowa Literatura obyczajowa

Aniołek

Bohaterką „Aniołka” jest Karolina. Karolina nie jest osobą młodą i wydawałoby się, że swoje w życiu osiągnęła. A jednak zdąży jeszcze pochować swego męża (który mimo to wcale nie stanie się w jej życiu mniej obecny), pokochać i być kochaną. Zdąży też nam opowiedzieć o swoich jakże zwykłych, a jednak niezwykłych losach. Ta niesamowita książka zaczyna się od zdania: „W piątek Karolinie przyśniło się, że jest trupem” i mimo że śmierć jest w niej wszechobecna, „Aniołek” to czysta afirmacja życia. Historia opowiedziana przez Beatę Pawlak jest zaskakująco dojrzała, napisana z pogodnym dystansem i znakomitym poczuciem humoru, a przy tym, co rzadkie w literaturze współczesnej, porusza sprawy ostateczne. Beata Pawlak Była jedną z 200 ofiar zamachu terrorystycznego na Bali w 2002 roku. Od tamtej pory w każdą rocznicę tragedii - 13 października - przyznawana jest nagroda jej imienia. Przed wyjazdem do Azji Beata zostawiła testament. Wszystkie swoje oszczędności przeznaczyła na nagrodę. Otrzymywać ją mają autorzy tekstów przybliżających nam inne kultury. Pomyśl narodził się kilkanaście lat temu we Francji. Beata była niespokojnym duchem. W latach 70. działała w krakowskim SKS-ie. W latach 80. wydawała podziemną gazetkę. Po wpadce w 1984 roku wyjechała do Paryża. Została tam siedem lat. By się utrzymać, pracowała m.in. jako tłumaczka, nocny stróż, nauczycielka, sprzątaczka, kasjerka w supermarkecie, cenzor obyczajowy w minitelu. We Francji znalazła pasję na całe życie - islam. Zaczęta się ona od przyjaźni z irańskimi emigrantami. Beatę męczył kontrast między antyislamskimi stereotypami i ludźmi, których poznała. Potem szukała odpowiedzi na pytanie, dlaczego wybuchają islamskie bomby? Jeździła do krajów muzułmańskich - poznawała cywilizację, poznając ludzi. Marzyła, aby zaszyć się na rok w jakiejś Medynie, patrzeć na świat oczami jej mieszkańców. Po islamie przyszła ciekawość innych kultur i kolejne podróże. Odwiedziła 25 krajów. Była w buddyjskim klasztorze, w umieralni Matki Teresy w Kalkucie, w izraelskim kibucu... To, co widziała, opisywała. Bo kolejną pasją Beaty było pisanie. Od zawsze. Jako nastolatka zakradła się do ogrodu Marii Kuncewiczowej, aby być bliżej ulubionej pisarki. Gdy dorosła, prowokowała życie, by podpowiadało jej tematy do przyszłych książek. Na początku były jednak reportaże. Współpracowała z paryskim „Kontaktem”, „Gazetą Wyborczą”, „Tygodnikiem Powszechnym”, „Polityką”. W 2001 roku wydała chwaloną przez Ryszarda Kapuścińskiego książkę „Mamuty i petardy, czyli co naprawdę cudzoziemcy myślą o Polsce i Polakach”. Wiosną 2002, tuż przed wyjazdem w swą ostatnią podróż, złożyła w wydawnictwie pierwszą powieść - „Aniołka” (książka ukazała się latem 2003). Choć gnała przez świat, poświęciła ją środowisku, z którego wyszła - rodzinie. Na Bali dotarła po półrocznej wędrówce przez Azję. Wiemy, że na miejsce tragedii zdążyła w ostatniej chwili. Zabili ją ci, których chciała zrozumieć - islamscy fundamentaliści. W zostawionym w hotelu plecaku znaleziono szkic nowej powieści Beaty. W kraju został testament. Wojciech Załuska
0.00
Ocena ważona
0
Głosów
0
Na półkach
Data wydania
03.06.2003
Liczba stron
188
Seria / tom
ISBN
9788373373969
E-book
Nie
Audiobook
Nie

Oceny i Recenzje

Sortuj
Format
Typ
Stan
Współpraca
Patronat
Zakres ocen do wyświetlenia
Średnia ważona
Na podstawie głosów
Przeliczono wg filtrów
Zainstaluj Bookowo
🍪 Prywatność na Bookowo

Używamy cookies niezbędnych do działania serwisu (logowanie wspólne dla subdomen bookowo.pl), a za Twoją zgodą także analitycznych i marketingowych. Wybór obowiązuje na wszystkich naszych subdomenach i możesz go zmienić w każdej chwili w Ustawieniach prywatności.

Dostosuj