Książki
Autorzy
Serie
Wydawnictwa

Nie płyń na morze

Powieść zainspirowana historią saamskiej rodziny autorki – o cenie postępu i kolonializmie, który po cichu odbiera ziemię i dom. Wiosna 1942 roku. Ingá, jej matka Rávdná i ciotka Anna jak co roku powracają na zachód, do letniej krainy i domu nad jeziorem. Tym razem zastają wioskę zatopioną – ponownie bez ostrzeżenia podniesiono poziom wody, żeby zwiększyć wydajność elektrowni. Dawne jeziora zmieniły się w niegościnne morze. Kiedy kobiety wypływają, by ratować resztki dobytku, pod taflą wody widzą drzewa i dachy, cały zatopiony świat. Nowoczesne społeczeństwo, domagające się prądu i wygód bez względu na konsekwencje dla środowiska naturalnego, zakrada się coraz dalej na Północ. W powietrzu trzeszczy prąd, milknie śpiew ptaków. Kable energetyczne biegną jednak wysoko ponad głowami Saamów, im nikt nie oferuje współczesnych udogodnień. W akcie buntu Rávdná postanawia więc zbudować „dom z czterema kątami i oknem”, chociaż jako nomadka nie ma do tego prawa. Debiutancka powieść Elin Anny Labby – zdobywczyni Nagrody Augusta, najważniejszej szwedzkiej nagrody literackiej, za reportaż Panowie nas tu przesiedlili – jest przenikliwym obrazem relacji matki, która buntuje się i walczy, i córki, która pragnie zostawić za sobą przeszłość i żyć tak jak inni. A podnosząca się woda urasta do rangi niemal niezależnej istoty, gdy to, co dawniej dawało życie, zmienia się w źródło nieustannego zagrożenia. +++ Patrzyłam ze wzgórza na ziemie, z których przymusowo wysiedlono rodzinę Elin Anny Labby. Wraz z Saamami z tego miejsca zniknęły renifery. Potem, kiedy oglądałyśmy zdjęcia zrobione tego jesiennego popołudnia, Elin opowiadała, jak ziemia przodków do niej mówi: wiatrem, drzewami, miejscami, w których rozpalano ogniska. Labba szukała szeptów swoich przodków. Znalazła je, a one po literackim reportażu Panowie nas tu przesiedlili dały jej moc do napisania powieści dotykającej traumy Saamów, których wioski zostały zalane, gdy rządzący postanowili rozbudować hydroelektrownię. Powieści, w której wielogłosową narrację prowadzą trzy pokolenia kobiet i jezioro. Te głosy dotykają głębi saamskiej duszy i dusz wszystkich, którym los prześladowanych narodów nie jest obojętny. Nie płyń na morze powstało z bólu współdzielonego przez autorkę z pokoleniami jej babć i matek. To ciągłe upominanie się o sprawiedliwość dla Saamów, rdzennego narodu mieszkającego na północy Europy i przez dziesięciolecia prześladowanego przez Szwedów i Norwegów. Anna Dudzińska Ta powieść wchodzi głęboko pod skórę, a jej niezwykle organiczny język niemal wciąga czytelnika pod wodę, daje mu poczuć wilgoć i chłód. To jedna z tych książek, w których przyroda jest pełnoprawną bohaterką, a każdy element krajobrazu opowiada własną historię. Choć Labba pisze o trudnej przeszłości szwedzkich Saamów, porusza wiele uniwersalnych kwestii dotyczących wyzwań, przed którymi stają rdzenni mieszkańcy Północy. I tym bardziej warto sięgnąć po ten doskonały debiut powieściowy. Ilona Wiśniewska
0.00
Ocena ważona
0
Głosów
0
Na półkach
Wydawnictwo
Data wydania
15.07.2026
Liczba stron
440
Kategoria
Seria / tom
ISBN
9788368753585i
E-book
Nie
Audiobook
Nie
Lektor
Agnieszka Baranowska

Oceny i Recenzje

Sortuj
Format
Typ
Stan
Współpraca
Patronat
Zakres ocen do wyświetlenia
Średnia ważona
Na podstawie głosów
Przeliczono wg filtrów
Zainstaluj Bookowo
🍪 Prywatność na Bookowo

Używamy cookies niezbędnych do działania serwisu (logowanie wspólne dla subdomen bookowo.pl), a za Twoją zgodą także analitycznych i marketingowych. Wybór obowiązuje na wszystkich naszych subdomenach i możesz go zmienić w każdej chwili w Ustawieniach prywatności.

Dostosuj